Zagórzanie - Mszana Dolna i okolice home| mapa serwisu
Dzisiaj jest niedziela,
5 lutego 2012 roku.

POEZJE JANA FUDALI

 

 

Wybrane poezje Jana FUDALI – „Jaśka z GORCÓW” ...



Wiersze poświęcone Matce, Dziadkowi i... ukochanym GORCOM... 

***

MAMO ...

Kiek sie z dwójami wracoł ze skoły
na miedzy śpiywały śpoki i gile
Tyś ukompano w pocie kopała baryle
Wte zawdyś bośkała gwarom
tom nodrogsom sercu - starom
Raniućko targałaś cupryne jak holny
- Stójze chłopce kochany
moześ juz wyspany -
Mamućko
przy Tobie jako przy winku
byłek miyłościom pijany
A kiek sie broł w świat...
Dysc był na Twojej gymbusi
Matko
za Twojom dobroć, miyłość, za bitke
Twoje siwe roki posadze w kwiotkach... 


***

JUZ NIGDY ...

Twoja młodość bocyła starodawne casy
He, he - wte śwarniejse paniusie jeździły na wcasy
Siumnie rachowołeś dziewcenciskom gwiozdy
Idęcy bez lasy, weseliłeś ptoki
- Na ba, to jes jastrząb.
Ino nie wiem cy bocys jaki...
Dziękujem Ci dziadku
boś mie naucył pozierać na Gorce
- wiys, bestyjo. To miyłować worce
Hej dziadku, juz nigdy nie poźres na pola
nie zabawis młodych, nie zbyrknies im „sto lat”
Hej kochany dziadku -
uz nigdy kosiorzom nie zawołos „Scęść Boze”
Syćkiego nolepsego - góralski cysorze!... 


***

BIAŁE ŚWIĘTA ...

Jasionowscy dziadkowie już dawno w niebie
dom dzieciństwa Gorcami się kolebie
rodowe wspominki śnieg obsypuje
mróz kolędników z turoniem maluje
a kolędujące gwiazdy furknęły nad Szumiącą...
Hej Kolędo wesoło bo są góry wokoło!
Z budy wyszedł pies Harnaś
po gorczańskim niebie pastorałki paść... 


***

Wiersze wybrane z tomiku pt. „Śrybelny miesiącku”...

SIWEŚ OCKA MIAŁA...

Tom śrybelnom noc w sałasie...
Rety, bocem!
Hańtyj jesiennej niedzieli
Wybośkani w mrucącej pościeli
Scęściem wymurcani
Z tońca wykrzesani
Ułapili my hyrnom i dzikom miyłość
- siweś ocka miała, siwymiś patrzała
siwymiś kochała, boś innyk ni miała -
Hej, ta śrybelno noc w sałasie...
Zbacowanie, to nom ostało
Kie sie zdrzymnie biołym rokom
na lipowej ławie...

W ORKANOWYM ŚWIECIE...

...Hej bedzie se nad nami
biydzicka panować
Hej jak sie nie bedziemy
Polocy sanować...

Z TRUBACA...

Wysedek na Trubac, jus poziyrom z góry
jakie haw piykności, posły paść sie chmury

Bogu las sie kłanio, Kudłonia jałowce
zycie mi weselom na polanie owce

Ze śmierzteckom sałasiska tańcom i jerdycom straśnie
z markotnościom patrzom jak śpiyw w górak gaśnie

Za Groniami jako plebon Orkanówka stoi
i cegosi barzyj jak djaska sie boi

Hej ze góralskie gaśnie zycie, ze sie jutro minie
i z wiyrśka sie stulo na smyntorz w dolinie

Góralsko wesołość ginie
jako śniyzek na dolinie
mijo świat sie pomalućku
i góralskość polekućku...

ZA GRONIE...

Za Groniami siompi dyse,
za Groniami dobrze wiys,
O R K A N Ó W K A
Hań hetmana Orkana
duk zyje do tela...
... - Orkan nas Orkan nas
pisarzom wiyrchowoł
bo zielone Gorce
nad zycie miyłowoł. -

NIEPILE CASY...

- Idzie wiesna idzie
kocho sie w Trubacu
Hej miyłuj ze mnie i ty
o mnie nie zabacuj - ...

MŁODOŚĆ...

... - Hej warcej sie ozyńdą
góry z dolinami
jako sie ozeńdzie
miyłość między nami -

GÓRY Z DOLINAMI...

... - Hej góry z dolinami
dołbyk wos wyzłocić
kieby sie mi kciały
młode roki wrócić -

ZBÓJECKI POCIOREK...

Śrybelny miesiącku...

Do śwarnej frejerki pokoz drózke dobrom
jako se mie obieś za poślednie ziobro

Za stretnięcie nasyk rącek przy ubocy
mozes mi potocek cyrwonej wytocyć

Śrybelny miesiącku...

Mozes mi plecyska wyrzezać ciupazkom
cobyś ino wartko sporzył miyłość naskom

Prowadź mnie bez piekło, prowadź ka kces, precki
z mojom frejereckom nawet do śmierztecki...

***

Wiersze wybrane z tomiku pt. "W bukowińskiej karczmie”...

PIEŚŃ GORCZAŃSKIEGO BORU...

Miłujcie się
i tulcie się
do lasów
Gorca basów
na szałasie
przy czasie
cieszcie się
spieszcie się
do miłości

Po wierchach
tyrają się
dobrych chłopów
kości

HAŃ...

Pod reglami lezało sianko,
Bocys? Jakoś ze mnom sła...
Tutok, moja corno kochanko,
O górak case śpiwo Wisła.

Na Kopcu som skole,
Hej, pozirom śnik w hole.
Hań z Twoi gymbusi piłek zyntyce,
Ej! smakowało
- Hale cemuz sie telo smuce?!

Bo w mgłach, kwiotkach w ubocy
Na Trubacu zostawiłek duse,
Hań w wiyrchak moje niebo,
Hań sie wrócić muse...

W BUKOWIŃSKIEJ KARCZMIE... (X)

Z Turbaczem siedze wśród niebnych gości
i szukam w niebie samotności
anielice poezjami kuszą
i rozbierają moje dusze

Poeto, Janie
co po was ostanie
gwiazdy powieszone na wierchach
W Jaworzyńskiej Polanie ...


POORKANIE...
I
Pogórze polskie
w nich stare rymy
młodość mi tulą
beskidzkie dymy
II
Ogniowe watry
najbardziej polskie
gdzieżeś ojczyzno
z niejedną blizną
III
Jam z Poorkania
mam do rozdania
bogactwa stare
holnego gwarę
IV
Smrekami szumi
gorczańskie życie
we mnie miłośnie
tak na zabicie
V
Paciorki klepie
hań na nalepie
dziadek stary jak bór
VI
Na wieczność całą
mam z nim przymierze
bo tak, jak w Boga
to w góry wierzę
Haj

SMUTNY DZBAN JAGÓD...

Spotkałem dziewczynę
nie narodzoną z miłości
szła z dzbanem okopistym
markotności

Lał się smutek
czarny ku rzece
a dziewczyna miała
niebo w oczach
które nie chciało
przy mnie na ziemi
pozostać

I płacząc w zielonym gaju
odfrunęła
z górskimi aniołami
do raju

A Bóg
jej życie młode
zamienił w Gorcach
w dziką jagodę 


***

powrót

Projekt i wykonanie Remnet Copyright © Władysław Maciejczak 2007 All Rights Reserved