Zagórzanie - Mszana Dolna i okolice home| mapa serwisu
Dzisiaj jest niedziela,
5 lutego 2012 roku.

HUMOR GÓRALSKI JANA FUDALI...

 

Ze zbiorku „HUMOR GÓRALSKI”- Jana FUDALI ...

 

*
„Śmiejcie się syćka od ucha do ucha,
wte ino nie słychać, kie się śmieje mucha.

Od śmiechu ino zdrowo boli łeb,
Wto się nie śmieje – chory jest i kiep !”

 

*

 

W dniu 1 kwietnia 1904 roku, w krakowskim dzienniku "Czas" ukazała się krótka informacja: "Szwajcaria, 1 kwietnia. Onegdaj szalał tu wielki ORKAN."

Nazajutrz "Czas" zamieścił sprostowanie: "Nie szalałem. Z poważaniem Władysław Orkan."

 

*

Co robis baco...

Co robis kie mos cas ?
Siedzem i dumiem.
A jak ni mos casu ?
To ino siedzem.

*

Na bacówce...

Juhas: Baco tak se dumiem, na cym ten świat stoi.

Powiedzcie mi baco bo wy mocie rozum. 

Baca: Symuś, świat stoi na zydelku. 

Juhas: Niekze bedzie, ale tak se tyz dumiem i dumiem,

na cym ten zydelek stoi? 

Baca: Na dylach. 

Juhas: Moze być, ale baco tak se myślem i myślem,

na cym te dyle stoją. 

Baca: Symuś, cosi mi sie widzi ze ty kces w kufe!

*

Na weselu...

Na weselu, przy tańcu góralskim stretło się dwóch parobków. Zalubieni byli

w jednej dziewczynie, dlatego bardzo byli na sie ozeźleni. Doszło do bitki,

w czasie której jeden durknon drugiego głowom.

Pokrzywdzony krzyczy: 

- Bodzies kolego, Bodzies?

Lepiej bier śtachetke i bedziemy sie bić jak ludzie.

*

Panie Boze...

Pod zbójnicką kapliczką klęczy Jasionowski gazda. 

- Panie Boze, wzioneś mi młodość. Zawcorem dziki zryły mi
grule, dziś grad do imentu zbił mi owiesek, a ślubną babę Marynę
dołeś mi piekielnicę... 

Zza kapliczki wychylił sie Pan Bóg i z góralska zagadał: 

- Hej Jędruś, Jędruś. Mogeś sie przecie wceśniej domyślić,
ze cie nie rod widzem…

*

Na odpuście...

 

Na odpuście w Ludźmierzu Spiszak spowiada się jegomościowi:

- Zgrzesyłek z Hanką, Baśką, Wiktą, Teklą, Maryną...

- Ile razy ?

- Jegomość, jo sie tu nie przyseł kwolić, ino wyspowiadać...

 

*

 

Na religii...

 

Na religii jegomość opowiadał dzieciom o aniołach.

- Aniołki są najpiękniejsze, są dobre i pożyteczne. Ale na pewno nikt z was nie widział aniołka.

- Jo widzioł janiołka - zgłosił się Właduś - ale... na obrazku.

- Jo widzioł zywego! - dre sie mały Jaś.

- Naprawdę ?

Na mój dusiu. Zawcorem wracołek sie od ujka, tok i widzioł i sysoł,

jako ksiądz probosc godali do takiej dość niebrzyćkiej panienki:

"Przyjdź jesce, janiołku, przyjdź, ino nie zaboc !"...

 

*

 

Wycieczka w Gorcach...

 

- Panie przewodniku, proszę nam pokazać najwyższy gorczański szczyt, Turbacz.

- Widzicie hańten wierch ?

- Widzimy.

- To nie jest Turbacz. A hańten wierch tyz widzicie ?

- Nie widzimy.

- Właśnie to jest Turbacz.

 

*

 

Zawsze u ich stóp...

 

Pewien "poeta" wędrował ulicami Mszany w towarzystwie kobiet...

Któraś z pań zaproponowała wejście na któryś z wielu widocznych stąd szczytów, skąd można byłoby - jak mówiła - zachwycać się widokami... 

A "poeta" na to:

- Ach, bardzo dziękuję. Wobec gór zachowuję się jak wobec dam. Przebywam zawsze u ich stóp...

 

***

 

Wybrane fraszki Jana FUDALI…


(ze zbiorku:
„GDZIE RZYM
GDZIE KRYM
GDZIE FUDALA” - 1987) 



TYLKO JEDNEGO…

Jednego tylko bym chciała –
Franka, Jaśka, Jędrusia,
Józka, Kubę i Michała !

NIEWIERNA…

Nie wierzyła,
że zgrzeszyła.

ZŁOŚLIWA…

I Amora
otruć skora.

JES JE…

Rogaty !
dopomogły
kamraty.

BACIARKA…

Moralność z okazją poszły na baciarkę,
Okazja wypatrzyła w moralności szparkę. 


JAŚKOWE ŻYCZENIE…

Żądam od ludzkości
24-godzinnego dnia miłości. 


***

Projekt i wykonanie Remnet Copyright © Władysław Maciejczak 2007 All Rights Reserved
Projekt i wykonanie Remnet Copyright © Władysław Maciejczak 2007 All Rights Reserved